Święto najlepszych

W tym roku nic nie podzieli Polaków, nie wywoła narodowej dyskusji na temat prawdy i kłamstwa historycznego ani nie pozwoli zniszczyć nieskazitelnego obrazu Polaka bohatera za granicą.  

  “11 minut” Jerzego Skolimowskiego przegrało już na pierwszym etapie selekcji do tegorocznych Oscarów w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Ocenione przez Hollywood Reporter jako “puste, szorstkie i męczące” od samego początku było na straconej pozycji. Dobrej passy polskich filmów dokumentalnych nie podtrzyma krótkometrażowy debiut Michała Szcześniaka “Punkt wyjścia”, który był jedynym polskim filmem na liście dziesięciu wybranych produkcji mających szansę na tegoroczną Nagrodę Akademii. Nie znalazł się jednak w ścisłej piątce nominowanych. 28 lutego pozostało nam jedynie usiąść wygodnie przed telewizorem, posłuchać przemówień zwycięzców, otrzeć łzę wzruszenia i z nostalgią wspominać zeszłoroczne chwile, kiedy to polska kinematografia błyszczała na czerwonym dywanie.

Brak polskich filmów w gronie tegorocznych nominacji oscarowych nie oznacza jednak braku ciekawych propozycji. Dwanaście nominacji dla “Zjawy” , dziesięć nominacji dla filmu “Mad Max: Na drodze gniewu”, siedem dla “Marsjanina”, sześć dla “Carol”, pięć dla “Big Short”, cztery dla “Pokoju”.  Święcąca triumfy już w czasie Złotych Globów “Zjawa” jest promykiem nadziei w wieloletniej karierze Leonarda DiCaprio, którego oscarowe fatum stało się już przedmiotem corocznych żartów.

Widzowie ceniący sobie ambitniejsze kino powinni przyjrzeć się bliżej nominacjom w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Węgierski “Syn Szawła”, kolumbijskie “W objęciach węża”, francuski “Mustang”, jordański “Theeb”, duński “Krigen” to dzieła alternatywne, wykonane z nieporównywalnie mniejszym rozmachem, ale również nieporównywalnie większym artyzmem niż wielkie produkcje hollywoodzkie. Niezwykle intrygującą propozycją wydaje się również animowana “Anomalisa”, czyli prosta opowieść dla dorosłych o dorosłych.

Rozdanie Nagród Akademii Filmowej to największe święto światowego kina. Żadne wydarzenie kulturalne nie wzbudza tak dużej fali krytyki i emocji, nie prowokuje tylu łez ani tematów do dyskusji przez następny rok. Żadne wydarzenie nie przynosi tak dużego rozgłosu artystom z całego świata ani nie wzbudza tak dużego poczucia niesprawiedliwości wśród nich. Polska w tym roku została prawdopodobnie skazana na oglądanie swoich przyjaciół Węgrów dziękujących za wyróżnienie. Pewnie to mało sprawiedliwe.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s