Odchodząc, zabierz dźwięk

[ROZMOWA Laury Lenkiewicz z duetem muzycznym]

“Nam chodzi tylko o to, by dotknąć ich wnętrza, wywołać emocje”— mówi Dobrawa Czocher, która razem z Hanną Raniszewską nagrała album pod tytułem “Biała Flaga”.

Nie bałyście się, że tworząc “Białą flagę” zatracicie cząstkę pierwotnej muzyki Republiki? 

Hanna Raniszewska: To pytanie pada prawie zawsze. Nie bałyśmy się, ponieważ
po pierwsze, zostałyśmy poproszone o zrobienie tego projektu i myślałyśmy, że to będzie akcja jednorazowa. Nie spodziewałyśmy się tak dużego sukcesu. Po drugie, musisz sobie wyobrazić dwie dziewczyny, które w tamtym momencie swoich żyć grały tylko muzykę klasyczną. Dziewczyny, które powiedziały sobie “spróbujemy”. Dla nas idolami są Bach, Chopin i Mozart. To ich dzieł bałybyśmy się tknąć, ale nie tamtej muzyki, choć bardzo ją lubimy i doceniamy. To nasze “spróbujemy” nigdy nie było strachem,
a raczej ciekawością.
Dobrawa Czocher: Dopóki ludzie chcą słuchać jakiejś muzyki, dopóki muzycy chcą ją wykonywać, dopóty artysta, który ją pierwotnie stworzył, jest wśród nas. Nawet gdybyśmy ze świadomością, którą mamy dzisiaj, wróciły do momentu, kiedy poproszono nas
o nagranie “Białej flagi”, to ani przez sekundę nie wahałybyśmy się. W naszym projekcie starałyśmy się pokazać wyjątkowość muzyki Republiki i to, jak ona nas inspiruje.

Mówicie, że zostałyście poproszone o nagranie płyty. Gdyby nie ta prośba, nigdy nie wpadłybyście na pomysł wprowadzenia muzyki popularnej
w wasz świat?

HR: Może i tak, może to nigdy by się nie wydarzyło. Pomimo tego, że ja wcześniej uczestniczyłam w podobnym projekcie, może byśmy wcale się tego nie podjęły. Na pewno tworzyłybyśmy muzykę mniej związaną z naszą specjalnością, ale czy to byłby taki sam projekt, trudno mi powiedzieć. Co ty, Dobrawa, myślisz?
DC: Myślę, że to by się prędzej czy później stało. Niekoniecznie z Ciechowskim, ale na pewno podjęłybyśmy się podobnego zadania, bo we mnie zawsze było pragnienie aranżowania.

Powiedziałaś, Dobrawo, że dzięki muzyce możemy nadal pamiętać o artyście. Czy wasza płyta próbuje wskrzesić muzykę Republiki, chroni ją przed zapomnieniem?

DC: Nie wiem, czy wskrzeszamy, ale na pewno przywołujemy i cały czas przypominamy
o niej ludziom. Wydaje mi się jednak, że główną rzeczą, na której nam zależy jest pokazanie tego, że 
 z muzyką klasyczną można zrobić wszystko.
HR: Że muzyka jest jedna. Z jednej strony mamy muzykę rockową, z drugiej klasyczną i te dwa zupełnie odrębne gatunki potrafią się ze sobą łączyć. Lubię te momenty, w których nawiązujemy do różnych artystów. Jest i Komeda, i Grechuta, i nawiązanie do “Libertanga” Piazzolli. Lubię te momenty, bo pokazują one bogactwo muzyki. Pozwalają nam również nieustannie podróżować. Szczególnie w muzyce klasycznej, bo oprócz podróży w czasie, podróżujemy po różnych krajach. Muzyka francuska czy hiszpańska to są zupełnie inne klimaty i musimy się tego po prostu nauczyć. Podczas naszych koncertów również możemy podróżować razem z nasza publicznością. To jest wspaniałe i stanowi dla nas ogromną przyjemność.

“Kiedy poznaję kogoś w swoim życiu, to dopóki ta osoba nie usłyszy jak gram, to nie ma pojęcia o tym, jaka jestem.”

Muzyka klasyczna jest łącznikiem wszystkich gatunków?

HR: Tak wynika przede wszystkim z historii. Jednak nie powiedziałabym, że tylko muzyka klasyczna, bo dużo jest też beznadziejnej muzyki klasycznej, na przykład tej z wczesnego romantyzmu. Po prostu uważam, że muzyka jest jedna, nie istnieją w niej żadne bariery. Człowiek nie powinien się zamykać na wybrany gatunek muzyczny. Ani my się nie zamykamy na jakieś gatunki, ani osoba, która słucha tylko rocka, nie powinna zamykać się na muzykę klasyczną. Ludzie powinni otwierać uszy i po prostu się nie bać. Powinni słuchać całym sobą, nie słuchać schematami. Naszą ideą jest pokazanie, że muzyka jest jedna
i najważniejszy w niej jest przekaz.

Dobrawo, powiedziałaś kiedyś, że muzyka Ciechowskiego była obecna w twoim życiu
od najmłodszych lat. Czy możesz powiedzieć, że wasza płyta jest swoistego rodzaju powrotem do dzieciństwa albo raczej pozwala ci porównać twoje spojrzenie na muzykę z perspektywy osoby dużo dojrzalszej muzycznie i życiowo z perspektywą postrzegania muzyki przez dziecko?
DC: Na pewno. Część emocji jest ta sama, część emocji jest zupełnie nowa, ale to jest ciekawe, że kiedy słucham “Nie pytaj o Polskę”, cały czas są we mnie te same emocje. Oczywiście teraz bardziej rozumiem o czym ona mówi, ale za każdym razem kiedy gram te piosenkę, wspomnienia 
 z dzieciństwa przewijają się przed moimi oczami. Czasami, kiedy gramy z Hanią, myślę sobie, że pewnego dnia pokażę tę muzykę swoim dzieciom i będę mogła im opowiadać, czym przepełniony był mój świat, kiedy miałam dwadzieścia parę lat. Myślę, że muzyka ma niezwykłą moc łączącą pokolenia.

Ty, Haniu, mówiłaś kiedyś, że jesteś w stanie rozumieć się z Dobrawą bez słów. Czy język muzyki jest językiem uniwersalnym?

HR: My z Dobrawą przyjaźnimy się od wielu lat i daj Boże, żeby tak było zawsze i pewnie tak będzie, bo przeszłyśmy wspólnie przez wiele prób. Oprócz tej przyjaźni, jest między nami coś niewypowiedzianego. Jednak wydaje mi się, że nawet gdybyśmy się nie przyjaźniły,
to porozumienie muzyczne jest czymś oddzielnym. W muzyce podobają nam się ci sami artyści, to samo nas wzrusza. To też jest bardzo ważne dla muzyka, kiedy się znajdzie taką bratnią muzyczną duszę, bo takiej osoby naprawdę bardzo długo się szuka. To trochę jak
z szukaniem partnera życiowego. (śmiech) Także jestem bardzo wdzięczna, że spotkałam
tę śmiejącą się osobę.

Lubię te momenty, bo pokazują one bogactwo muzyki.

Á propos słów, wiadomo, że w piosenkach Republiki to właśnie one grały kluczową rolę. Czy słowa da się zamknąć w dźwiękach?

DC: To pytanie pada bardzo często. Uważamy, że jesteśmy w stanie pomieścić te słowa
w dźwiękach naszych instrumentów, a nawet pójść jeszcze dalej. Ten, kto zechce słyszeć słowa 
w naszych utworach, ten je usłyszy. Bardzo często ludzie podchodzą do nas po koncertach i mówią, że tak naprawdę teksty są niepotrzebne i wystarczy im tylko to,
co słyszą, to, co czują. Myślę, że nam o to chodzi. Nie musimy zmuszać ludzi, żeby słyszeli konkretne słowa, ale żeby coś przeżyli. Jeśli chcą słyszeć słowa Ciechowskiego, to cudownie. Jeśli chcą stworzyć własne słowa, to jeszcze lepiej. Nam chodzi tylko o to, by dotknąć ich wnętrza, wywołać emocje.
HR: Druga sprawa jest też taka, że my nigdy nie wyrażałyśmy siebie poprzez głos.
Od małego uczy się nas, żeby wypowiadać się tylko przez muzykę. To jest dla nas naturalne. Wydaje mi się, że gdybyśmy próbowały wypowiadać się przez teksty, to po pierwsze, nie byłybyśmy szczere w tym, co robimy. Po drugie, nie byłoby to zbyt dobrze technicznie wykonane, bo ani jedna, ani druga z nas nie zajmuje się śpiewem profesjonalnie. Pamiętam, że kiedy pracowałyśmy nad płytą, zastanawiałyśmy się, czy może nie nagrać jednego utworu wokalnego. Zdecydowałyśmy jednak, że od początku do końca chcemy wypowiadać się wyłącznie poprzez nasze instrumenty.

 

Czy dla was jako muzyków świat mógłby istnieć kompletnie bez słów, świat mógłby zamknąć się tylko w dźwiękach?

HR: Odpowiedź brzmi tak.
DC: Ja myślę, że to jest kwestia indywidualna. Tak jak Hania powiedziała, my się uczymy tego przez całe życie. Myślę, że nie miałybyśmy problemów w komunikacji tylko poprzez instrument. Kocham słowo pisane, ale nie miałabym chyba większych problemów
z wyrażaniem swoich uczuć przez muzykę. Kiedy poznaję kogoś w swoim życiu, to dopóki
ta osoba nie usłyszy jak gram, to nie ma pojęcia o tym, jaka jestem. Nie usłyszawszy mojej gry, nie umie poznać do końca moich emocji.

Tak samo jak przybywa ludzi mądrych, zdolnych, oryginalnych, jedynych w swoim rodzaju, tak i wspaniałej muzyki przybywa.

Dużo osób porównuje muzykę przeszłości z muzyką teraźniejszości. Mówią, że aktualnie nie powstają takie legendy, jak Republika, nie powstają piosenki, których słuchało
i będzie słuchać kilka pokoleń. Czy aktualnie na scenie muzycznej powstają utwory, które kiedyś wybrałybyście albo ktoś mógłby wam zaproponować do zaaranżowania
i zrobiłybyście
 
to z chęcią?

 

 HR: Świat niesamowicie przyspieszył. Ktoś kiedyś obliczył, że w każdej minucie powstaje dziesięć zespołów muzycznych na świecie. W czasach naszych rodziców tych zespołów było nieporównywalnie mniej. Nie można było zmarnować taśmy w studiu nagraniowym na głupie piosenki i głupie teksty. Teraz możemy nagrać milion piosenek, co nie znaczy,
że są one mniej wartościowe. Jest ich po prostu więcej i szybciej przemijają. Popularność jakiejś piosenki to już nie jest rok, a miesiąc. Wierzę, że niesamowitych artystów jest nadal bardzo dużo. Trudno mi powiedzieć, czy są to artyści, których utwory chciałabym zaaranżować. Może są już takimi artystami, że nie chciałabym już nic dodawać od siebie. Artystką popową, którą naprawdę cenię, jest na przykład Adele. Za to wśród muzyków, których słucham na co dzień, osobą, która mnie niesamowicie inspiruje, jest Nils Frahm. Mimo tego, że ktoś może powiedzieć, że tak naprawdę nie tworzy nic nowego, bo po prostu łączy fortepian i elektronikę, dla mnie jego muzyka jest czymś niesamowitym. Tak samo jak przybywa ludzi mądrych, zdolnych, oryginalnych, jedynych w swoim rodzaju, tak
i wspaniałej muzyki przybywa. Muzyka, w ogóle sztuka, zawsze będzie się miała dobrze, bo to człowiek ją tworzy.

DC: Ja również uważam, że cały czas powstają nowe niesamowite rzeczy, że nic nie jest powielaniem dawnych schematów. Dopóki będziemy żyć, będziemy myśleć i czuć, dopóty sztuka będzie trwać.

Album “Biała Flaga” — projekt dwóch artystek pochodzących z Tczewa, pianistki, Hanny Raniszewskiej i wiolonczelistki, Dobrawy Czocher. Został wydany 25 września 2015 roku. Na płycie można znaleźć nie tylko klasyczne instrumentalne aranżacje dobrze znanych utworów Republiki, ale również kilka własnych kompozycji artystek. “Tworząc projekt przedstawiamy muzykę tego artysty przez pryzmat naszego klasycznego wykształcenia, naszych preferencji muzycznych, osobistych przeżyć i całego bagażu doświadczeń artystycznych. Jednak przede wszystkim przyświeca nam jeden cel – ukazanie nieśmiertelnej siły i mocy, jaką nosi w sobie twórczość Ciechowskiego.”

 

Tekst po raz pierwszy wydrukowany w wydaniu 3#magazynutrójki.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s