Moralność mięsa

[ESEJ o wegetarianizmie]

Może i zwierzęta nie myślą tak jak ludzie, ale jednak to nasi bracia, a bratu żeberek obgryzać nie wypada.

Małgorzata Chańko

Każdego roku miliardy świń, krów, kur, ryb, kaczek, królików, gęsi i innych zwierząt są zabijane na mięso. Tymczasem zabijanie ludzi i psów, kotów, chomików czy szynszyli na mięso jest odpychającym pomysłem, często zabronionym przez prawo. Widać tu wyraźną różnicę w podejściu ludzi do różnych zwierząt. Co więcej, kulturowo i chyba także społecznie człowiek jest wywyższany nad inne zwierzęta, nawet nad swoich zwierzęcych towarzyszy.

Kiedy szukamy odpowiedzi na pytanie “Dlaczego ludzie są inni niż reszta zwierząt?”, większość cech ludzkich, które nasuwają się na myśl, w istocie występuje również u zwierząt. Co prawda, te ostatnie nie noszą ubrań i raczej nie przejmują się tabu nagości. Z pewnością jednak tworzą rodziny, opiekują się swoim potomstwem i tworzą stada z ustaloną hierarchią (tak jak ludzie mają swoje miejsce w hierarchii w pracy). Zwierzęta czują ból i emocje, zawierają także długotrwałe związki, na przykład matka orangutana jest ze swoim młodym przez kilka do kilkunastu lat, natomiast kruki tworzą pary na całe życie. Orangutany i goryle myślą abstrakcyjnie, co udowodniły między innymi badania Jennifer Vonk. Uważam, że w obliczu tak wielu dowodów naukowych blisko jest do wniosku, że zwierzęta powinny już od dawna należeć do ludzkiej ekumeny.

Christine Korsgaard przypisuje jednak ludziom cechę, która odróżnia ich od innych zwierząt. Według niej, ludzie, jako racjonalne istoty, potrafią rozpoznać swoje pragnienia i uczucia oraz rozważyć, czy są one powodem do działania. Ludzka zdolność do refleksji pozwala i skłania do zastanowienia się przed podjęciem decyzji o czynie. Możemy zdecydować, czy potraktujemy nasze uczucia jako powód do akcji. Zwierzęta, według badaczki, działają w oparciu o impulsy, pragnienia, a nie w oparciu o racjonalne powody. Dlatego też nie można wyróżnić w nich tożsamości, która z kolei pozwala na stworzenie wizji siebie oraz refleksję nad własnymi uczuciami i impulsami. Działania zwierząt mogą zdawać się chaotyczne, skoro nie opierają się na rozumie, natomiast działania ludzi oparte na refleksji tworzą normę, według której postępują inni ludzie. Idąc dalej, zwierzęta nie są zdolne do podejmowania moralnych decyzji, regulowanych przez normy społeczne, ponieważ nie są zdolne do racjonalnej refleksji.

Problem w tym rozumowaniu polega na tym, że niektórzy ludzie nie posiadają reflektywnej, racjonalnej tożsamości, na przykład małe dzieci i ludzie z zaawansowanymi chorobami psychicznymi. Czy w takim razie powinni być uwzględnieni w moralnym rachunku? Intuicja każe szanować ich prawo do życia i moralny status, ale według kryterium posiadania racjonalnej tożsamości byliby wyjątkami. Skoro wyjątki są dozwolone, zwierzęta także mogą być brane pod uwagę jako istoty, które podlegają naszej opiece według zasad moralnych.

Dodatkowej perspektywy dostarcza Tom Regan, filozof zajmujący się prawami zwierząt. Argumentuje, że nie jest ważna różnica pomiędzy ludźmi a innymi zwierzętami, ale podobieństwa między nimi — pragnienie życia i unikania bólu. To, zdaje się, najprostszy sposób myślenia — pewne istoty cierpią, a ich cierpienie jest zbędne. Skoro można zapobiec cierpieniu, należy to zrobić, należy postawić życie jako najwyższą wartość. Wszystkie żywe istoty, które odczuwają ból, chcą go uniknąć i chcą żyć — to podobieństwo łączące ludzkie i nie-ludzkie zwierzęta.

To podejście jest charakterystyczne dla współczesnego utylitarystycznego rozwiązania problemu moralnego statusu zwierząt, zwolennikiem którego jest między innymi Peter Singer, australijski filozof zajmujący się moralnością oraz prawami zwierząt. Kiedy człowiek widzi cierpiące zwierzę, rozpoznaje jego cierpienie jako powód do podjęcia akcji prowadzącej do położenia kresu jego cierpieniu, akcji, którą chciałoby zwierzę jako istota unikająca bólu. Zwierzę stwarza więc uzasadnione roszczenia moralne wobec ludzi.

Utylitarysta dostarcza prostych recept dotyczących traktowania zwierząt — należy dążyć do zredukowania cierpienia i zaprzestania praktyk je powodujących. Mięso i produkty odzwierzęce są źródłem pokarmu dla wielu ludzi na świecie, na zwierzętach są także robione testy lekarstw i kosmetyków. Diety wegetariańska (niejedzenie mięsa) i wegańska (niejedzenie produktów pochodzenia zwierzęcego) dostarczają wszystkich niezbędnych wartości odżywczych, także dla dzieci i kobiet w ciąży. Waga dostępności testowanych na zwierzętach kosmetyków z pewnością nie przewyższa moralnie cierpienia zwierząt, które są przedmiotem niszczących ich zdrowie i życie eksperymentów, tym bardziej, że istnieją nietestowane alternatywy.

Jak należy postąpić w bardziej skomplikowanych przypadkach, na przykład kiedy cierpienie zwierzęcia pozwala uniknąć cierpienia wielu innych zwierząt, a konkretniej, kiedy dokonanie testu lekarstwa na zwierzęciu pozwala na wyleczenie lub uratowanie życia tysiącom chorych? Według Petera Singera należy uwzględnić wszystkie “rywalizujące” moralne roszczenia — roszczenia chorych potrzebujących lekarstwa i roszczenia zwierzęcia poddanego bolesnym eksperymentom. Dla Singera nie ma znaczenia, od kogo pochodzą roszczenia, ale ich siła. W ostateczności, ważna jest jak największa liczba zaspokojonych roszczeń. Pomoc choremu w uniknięciu śmierci przez sprowadzenie bólu, ale nie śmierci, na inną moralnie równą istotę jest uzasadniona i wskazana. Zabicie kogoś w bezbolesny sposób moralnie przewyższa zabicie kogoś w bolesny sposób. Ten przypadek wydaje się ekstremalny, ale odnosi się do rzeźni, w których zwierzęta są traktowane i zabijane w okrutny, sprowadzający cierpienie sposób. Jeśli więc zapobiegnięcie temu cierpieniu jest możliwe, na przykład poprzez kupowanie produktów niepochodzących z ogromnych zakładów produkcyjnych (rzeźni), według podejścia utylitarystycznego jest zalecane.

Argumenty globalne tylko wzmacniają moje stanowisko – przejście na wegetarianizm znacząco poprawiłoby stan naszej planety. Około 50% emisji gazów cieplarnianych jest powodowana przez hodowlę zwierząt na rzeź. Produkcja mięsa zużywa też dużo wody, zasobu, o który już w niektórych rejonach świata toczą się walki — jedna osoba na wegańskiej diecie oszczędza 58 000 litrów wody rocznie. Jedzenie, które spożywają zwierzęta hodowlane, wystarczyłoby do wyżywienia głodujących ludzi na świecie.

Argumenty tu przedstawione mogą skłonić kogoś do porzucenia mięsa, lecz zdaje się, że dużo ludzi nie rozważa wegetarianizmu nawet po przeczytaniu racjonalnie wyprowadzonych argumentów czy zapoznaniu się ze wstrząsającymi statystykami czy filmami z rzeźni. Coś takiego może prowadzić do swoistego dyskomfortu psychicznego. Z tego powodu umysł próbuje automatycznie znaleźć usprawiedliwienie, sposób na zniwelowanie silnego dysonansu. Wydaje mi się, że bezpośrednia konfrontacja z innym, sprzecznym poglądem moralnym często nie będzie więc tak skuteczna, jak własne badania i przemyśleniach w prywatności.

Tekst po raz pierwszy wydrukowany w wydaniu 4 #magazynutrójki.
Fot.: Liquid emulsion, cc 2.0 by nc sa

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s