#Felietonem (2): Na drodze do oświecenia

[FELIETON Kamila Aftyki]

Postanowiłem dzisiaj napisać o prostej historii, która przydarzyła mi się parę miesięcy temu w pociągu Twoich Linii Kolejowych gdzieś między Słupskiem a Koszalinem. Nadam jej jednak należytej soczystości, a także ubarwię symbolami i aluzjami, by była godna wydrukowania w piśmie o wysokich aspiracjach.

— Wystarczy chwila i masz szansę zyskać bardzo wiele w Jego oczach. Szczególnie teraz. Widzisz, mam głębokie przekonanie, że ten rok będzie wyjątkowy. To Rok Miłosierdzia.

Tymi słowami siostra Zofia sprawiła, że chwyciłem do ręki poświęcony obrazek; ten własnie gest miał mi zapewnić chody u Najwyższego. Czy tak w istocie było, trudno będzie rozstrzygnąć w przewidywalnej przyszłości, pewnie także tej pośmiertnej. Odpowiedzi trzeba byłoby bowiem szukać u źródła, a jak pokazują tysiące lat ludzkiego doświadczenia, owo źródło jest raczej małomówne. Podobała mi się jednak ta nienachalna, ale jednocześnie pełna przekonania i wdzięku próba nawrócenia.

Coś trzasło. Nie we mnie, w pociągu. (Sam dowiedziałem się stosunkowo niedawno, że Twoje Linie Kolejowe to były kiedyś Tanie Linie Kolejowe). Wciąż jednak jechaliśmy, a rozmowa toczyła się dalej. Siostra była w zasadzie już gotowa do wyjścia, podałem jej parę minut wcześniej walizkę, ale było to przedwczesne, bo do Koszalina pozostał jeszcze kawałek, o czym siostra tych parę minut temu nie wiedziała.

Opowiadam więc o moich niedawnych studiach nad filozofią umysłu i różnych odcieniach problemu ciało-umysł we współczesnej debacie filozoficznej.
— Skoro jesteś taki poszukujący, to może kiedyś dojdziesz do tego wniosku, co ja.
Zauważam, że ten wniosek i u siostry może się z czasem zmienić, wyewoluować w jakąś doskonalszą formę.
— Ale ja już wiem — odpiera moją sugestię siostra Zofia. W tej krótkiej wymianie zdań udaje się jej pokazać siebie jako osobę zarazem w stanie duchowej stabilizacji, jak i pokładającą wiele nadziei w drugim człowieku.

Jedzie z nami w przedziale jeszcze miła pani blondynka. Siedzi bokiem do siostry, a naprzeciwko mnie, przez co gdy się uśmiecha — a uśmiecha się często — to patrzy w moją stronę. I właśnie do tej kobiety siostra Zofia odwraca się, gdy nasz TLK zatrzymuje się na jakiejś słabo oświetlonej stacji.
— Czy to już Koszalin? — to pytanie pada z ust siostry.
— Jeszcze nie, w Koszalinie na peronie w nocy jest bardziej widno — słychać odpowiedź.
(Ja też czasami pytam siebie: „Czy to już Koszalin?”, ale tylko w myślach. Możliwe jednak, że zdradzam to po sobie, bo kiedy to pytanie przechodzi mi przez głowę, pani blondynka uśmiecha się jakby jeszcze bardziej).

W naszej rozmowie przewija się co jakiś czas motyw ekumeniczny, co daje się zauważyć, gdy siostra czasem przerywa mi entuzjastycznym półgłosem: —O, to teraz mówisz w gruncie rzeczy prawie tak, jak jest w Ewangelii!

Po jakimś czasie na moment się wyłączam. Myślę sobie, że całkiem sporo siewców dobrej nowiny narodziło się wśród naukowców. Białe kitle z probówkami konstruują z dziećmi atomy z baloników, by krzewić ducha nauki już od najmłodszego. W szkole o kodzie genetycznym mówi się jak o fakcie objawionym, nie pokazując, jakie eksperymenty musieli przeprowadzić Crick, Bernner, Barnett i Watts-Tobin, by ten kod rozszyfrować. Proces dociekania i mylenia się nie ma w sobie wystarczającej atrakcyjności, a o naukach ścisłych łatwiej mówi się jako o zbiorze prawd, które my już znamy.

— Nie wysiadasz w Koszalinie? — pytanie od siostry Zofii zasadne, bo właśnie dotelepaliśmy się do stacji.
— Akurat jadę jeszcze dalej, będę wysiadał dopiero w Kołobrzegu — wypowiadam te słowa, nie zdając sobie jeszcze sprawy z tego, że powtórzę je ponownie kilka tygodni później, tym razem w formie lekko efekciarskiej puenty.

Tekst po raz pierwszy wydrukowany w wydaniu 4 #magazynutrójki.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s