#Wyjaśniamy (1): Co to znaczy być psychopatą [TYLKO ONLINE]

Małgorzata Chańko

Kim są psychopaci? Twoje pierwsze skojarzenie to pewnie – złe osoby. Ludzie, którzy nie dbają o innych, masowi mordercy, totalitarni dyktatorzy. Być może przyjdą ci na myśl przykłady z popkultury – Joker, Hannibal Lector, Joffrey Baratheon.

Czyny psychopatów najczęściej skłaniają ludzi do zaszufladkowania ich jako okrutnych ludzi godnych pogardy. Sprawia to, że często zapominamy o psychologicznym aspekcie psychopatii, choć to on pozwala zrozumieć podłoże zachowania psychopaty.

Jak więc diagnozuje się psychopatię? Problem polega na tym, że nie istnieje takie zaburzenie psychiczne jak psychopatia czy socjopatia. Słowo “psychopata” ma bardzo rozmyte znaczenie, zdaje się obejmować niemoralnych, aspołecznych ludzi, morderców, osoby niezdolne do nawiązania relacji z innymi lub skrajnie egoistyczne, ale też ludzi, których zachowanie wydaje się nieracjonalne i dziwne, nie wspominając o tym, że często jest używane jako wyzwisko.

Zaburzenie psychiczne, które jest najbliższe psychopatii, to antyspołeczne zaburzenie osobowości. Kryteria diagnozy tego zaburzenia to bardzo mała zdolność do empatii lub jej brak, lekceważenie norm społecznych i prawnych, agresywność, brak skruchy (wynikający z niskiej empatii), skłonność do kłamstwa i manipulacji. Decydującym kryterium jest także obecność zaburzeń zachowania (problemy z prawem i funkcjonowaniem w grupie społecznej) przed 15 rokiem życia oraz ukończenie 18 lat.

Kryteria sugerują, że łatwo jest wykryć osobę z takim zaburzeniem, jednak w rzeczywistości postawienie diagnozy jest trudne. Psychopaci często po prostu nie widzą problemu lub nieprawidłowości w swoim zachowaniu (być może według ich zasad moralnych postępują zupełnie prawidłowo), lub próbują manipulować psychologiem, który z nimi pracuje, udając objawy, maskując je lub podając podręcznikowe odpowiedzi w celu uzyskania błędnej diagnozy, która ich nie opisuje.

Jednak psychopatia nie istnieje tylko w wymiarze psychologii. Kilka lat temu było głośno o Jamesie Fallonie, amerykańskim neurobiologu, który przez przypadek odkrył, że jest psychopatą. Pracując nad skanami mózgów psychopatycznych morderców odkrył, że jego własny mózg, którego skan zrobił do innego badania, wykazuje ten sam trend, co u psychopatów. To odkrycie skłoniło go do głębszego badania zjawiska psychopatii, które ukoronowała jego książka „The Psychopath Inside”. Analizuje w niej czynniki wpływające na ukształtowanie psychopatycznego mózgu, takie jak geny mające wpływ na agresję i długotrwały intensywny gniew, problemy w rozwoju mózgu, traumatyczne doświadczenia w dzieciństwie, jak porzucenie przez rodzinę, przemoc fizyczna i na tle seksualnym.

Antyspołeczne zaburzenie osobowości jest determinowane przez zarówno biologię i genetykę jak i czynniki środowiskowe. Przykład Fallona pokazuje, że nie wszyscy psychopaci to okrutni przestępcy – pomimo kilku mało poważnych konfliktów z prawem, narcystycznej osobowości, niskiej empatii, i silnej potrzebie zemsty, Fallon zdecydowanie nie jest mordercą. Jest za to uznanym naukowcem, który zajmował się badaniem psychopatii przez wiele lat, a jego przeszłość nie jest naznaczona traumą. Tak jak w kwestiach wielu chorób, pozostaje pytanie – co tak naprawdę decyduje o ich występowaniu? Według Fallona, psychopatia to w aż 80% biologia i w 20% środowisko. Ta teza formuje aurę determinizmu wokół psychopatii, co jednak nie usprawiedliwia działań tych z nią zdiagnozowanych, a jedynie stanowi podstawę do zrozumienia natury tego zaburzenia i sformułowania programu terapii.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s