#Wierszem (1): Dziesiąta muza [TYLKO ONLINE]

[KOMENTARZ Pawła Sawickiego]

O ile mi wiadomo, nikt nie wie, jak poprawnie interpretować ten sonet, a zwłaszcza dwie ostatnie strofy. Motyw tajemniczej kobiety u Staffa to temat na dobrą pracę doktorską, nie podejmę się więc tego wyzwania w kilkuzdaniowej notce. Można jednak wybierać dla potrzeby chwili własny sposób odczytania wiersza, nawet wiedząc, że poeta musiał mieć na myśli co innego.

Cóż zatem by było, gdyby uznać – choć na moment – że ową bohaterką jest Gdyńska Trójka, byt łączący w sobie wiele sprzeczności, „wiążący dwa nieprzejednane tej ziemi bieguny”, wbrew wszystkiemu i wszystkim szkolący mądrych ludzi? Hmmm… miło by było. Uznajmy tak zatem. Jeszcze jedno: aby takie odczytanie miało sens, musiałem zmienić jedno słowo. Zachęcam Czytelnika do znalezienia go.

Leopold Staff, Dziesiąta muza

Między dążącą w chmurach na północ rozpaczą
A na południe w słońce lecącą nadzieją
Jest kraj twardy, surowy, gdzie łzy już nie płaczą
Ani pociechy złotych ziaren już nie sieją.

Radości i cierpienia perzyny goreją
W popiołach; na szkieletach drzew kruki puszcz kraczą;
Na gruzach, z których martwe wyziewy zgliszcz wieją,
Leży szczęście, a rany pierś śmiercią mu znaczą.

Dziewica naga pośród ruin tego piekła,
Co się własnych nadziei i rozpaczy zrzekła,
Dobrowolnie stanęła swą stopą rycerską.

I nawiązawszy męstwa samotnego struny
O dwa nieprzejednane tej ziemi bieguny,
Piórem na nich gra pięknych walk pieśń bohaterską.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s